czwartek, 2 lipca 2015

#29 Przypomnienie...

Dziś, gdy mamy trochę luzu, gdy czekamy z niecierpliwością na jutrzejszy mecz, zresztą bardzo ważny mecz z USA postanowiłam przypomnieć, zbliżyć Wam pewne wydarzenie, które tak na dobrą sprawę z pewnością zapamiętamy do końca naszego siatkarskiego życia.

Teraz zamknijcie oczy, przypomnijcie sobie... Liga Światowa 2012. Mówi Wam to coś? Z pewnością! Złota Sofia.. wszyscy pamiętają. Postanowiłam przybliżyć dziś mecze Polaków.

12/12 meczy wygranych w pierwszej fazie, to był istny kosmos!

Tabela z naszej grupy:

1. Polska 29p.

2. Brazylia 26p.

3. Kanada 10p.

4. Finlandia 7p.

Ale trzeba dodać, nie była to jakaś grozna grupa, lecz nie można było lekceważyć zawodników.

Wyjście z grupy i znów spotykamy się z Brazylią. Jednak to nie był problem, mecz wygrany 3:2. Następnie Polska-Kuba, jak patrzeć na to z perspektywy czasu... bułka z masłem 3:0 i po Kubie. Półfinał Polska-Bułgaria...pamiętacie ten mecz? Ojj, niezapomniany. Ale dla Polaków nie ma mocnych i wygrana 3:0. Wkurzona Bułgaria po meczu, to dopiero... ;)

Nadszedł wyczekiwany dzień przez wszystkich. Finał Ligi Światowej. Mecz z kim? Właśnie z USA. Z naszym jutrzejszym rywalem. Finał z emocjami ale wygrana 3:0!

Tym przypomnieniem chciałam Wam pokazać, że nie ma co obawiam się meczu. Nawet z najgorszym zawodnikiem da się wygrać. Wiadomo nasza reprezentacja już nie ta sama co 2012, ale i tak jesteśmy mocni i mam nadzieję, że jutro to pokażemy! Trzymamy kciuki i do boju Polska! Oby powtórka sprzed lat ;)

,,Przestrzelił Stanley, przestrzelił... Polacy wygrywają Ligę Światową! Historia rodzi się na naszych oczach"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz