niedziela, 5 kwietnia 2015

#1 | POCZĄTEK

Maj 2014 roku.

Po lekcjach mam trening.Rozgrzewka a potem ćwiczenia.Ćwiczymy atak.Podaje piłkę do rozgrywającej a ona mi wystawia.Skacze.Upadam.Ból.
Diagnoza: zwykłe zbicie kolana.



Wrzesień 2014 roku.

Przez całe wakacje grałam.Przy każdym wyskoku coś mi nie grało w kolanie.Czułam tak jakby mi coś po nim latało.
Dwa dni po zdobyciu Mistrzostwa Świata przez naszych chłopaków znów jestem na treningu.Tym razem upadam przy obronie.Na sali cisza.Wstaje o własnych siłach i idę na ławkę.Boli ale wytrzymałam.Przez resztę treningu siedzę na ławce.Później nawet sama weszłam do autobusu i doszłam do domu! Ból nie był silny.
Na drugi dzień pojechałam do ortopedy.Wykryli że mam krwiaka ( wodę z krwią w kolanie która powstała w wyniku upadku) więc zrobili mi punkcje z znieczuleniem. 
Punkcja polega na wkłuciu igły do kolana i pobrania z niego płynu.
Lekarz mówi że już po wszystkim.Wstaje i zginam normalnie kolano!
Muszę chodzić o kulach i nosić stabilizator.Nawet nie wiecie jakie to jest uczucie wszędzie chodzić o kulach.Po 2 tygodniach miałam chodzić o jednej.I tak do stycznia 2015 roku! W końcu powiedzieli że stabilizator wystarczy.Miałam rezonans od razu po wypadku.Wynik nie był dobry.Ostatecznie musiałam przejść przez operacje.

WYNIK REZONANSU : ZERWANIE WIĄZADŁA KRZYŻOWEGO PRZEDNIEGO,USZKODZENIE ŁĘKOTKI PRZYŚRODKOWEJ I BOCZNEJ




MARZEC 2015 ROKU.

Miesiąc w którym miałam się zjawić do szpitala na operacje.Czy strach jest? O dziwo nie ma.
Nie uśpili mnie ponieważ nie chciałam.Dostałam znieczulenie w kręgosłup.Okropne uczucie nie czuć nóg. Oglądałam całą artroskopię na ekranie a pielęgniarki wciąż ze mną rozmawiały.Na prawdę pozytywni ludzie.Na tej artroskopii naprawili mi łękotki lecz na rekonstrukcje wiązadła mam dopiero w czerwcu.




(kolano po 40 minutach od zabiegu )

Po artroskopii dostawałam kroplówki wzmacniające oraz przez dwie doby antybiotyk oraz przez 14 dni zastrzyki w brzuch przeciwzakrzepowe.
Następnego dnia około 11:00 zmieniono mi opatrunek i wyciągnięto dren (wyciąganie bolało najbardziej).Po zmianie opatrunku chodziłam o balkoniku ale około 12:00 o kulach.





(kolano po 12 godzinach)




(kolano po zmianie opatrunku)





(rany po wprowadzaniu artroskopu)





"Nie pod­da­waj się roz­paczy. Życie nie jest lep­sze ani gor­sze od naszych marzeń, jest tyl­ko zu­pełnie inne." - William Szekspir



2 komentarze:

  1. Współczuję, dasz radę! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Współczuję, i wierzę, że dasz radę! Wszystkiego dobrego! :) /lolekotek

    OdpowiedzUsuń