Cześć!
Po trudnych momentach, ale i też szczęśliwych nadszedł czas na walkę o złoto Igrzysk Europejskich. Właśnie w tym momencie postanowiłam napisać nowy post, gdy mecz się rozgrywa.
Dobra, nie owijajmy w bawełnę, tylko opiszmy szybciutko mecz.Do finału doszły Bułgaria i Niemcy. Obie drużyny są bardzo mocne i mają utalentowanych zawodników. Ale przede wszystkim znanych.
Poskromiona Bułgaria... tyle mogę napisać. Jest w tym momencie 2:0 dla Niemców. Ale nie wszystko jeszcze stracone. Bułgaria się obudziła i postanowiła zawalczyć. Gra na przewagi, raz meczowa dla Niemców, a raz setowa dla Bułgarów. No i proszę, wiedziałam że tak będzie. Bułgaria obudzona, dostała pełnego poweru i wygrała 30:28. Nie powiem ekscytujący pojedynek. Aż cieszę się, że to jeszcze nie koniec. 2:1 w setach, a Bułgaria nie odpuszcza, złapała właśnie swój rytm.
Ależ jestem ciekawa losami tego pojedynku.
Idą łeb w łeb. Pierwsza przerwa techniczna w 3 secie 8:7 dla Bułgarii.
Statystyka:
- zepsute serwy 18:14 Bułgaria.
- bloki 10:10
Dwu punktowa przewaga dla Niemców 12:10. No proszę, jak te prowadzenia się zmieniają. Obie drużyny mają smaka na wygraną. I to nie byle jaką wygraną ;)- asy 5:4 Niemcy
Druga przerwa techniczna. Tu się dopiero pozmieniało 16:12 dla Niemców. Bułgaria trochę pogubiła się w swojej grze. Co dalej? Zobaczymy.
Zbliżamy się do końca 22:17 dla reprezentacji Niemiec.
No i koniec! NIEMCY WYGRYWAJĄ IGRZYSKA EUROPEJSKIE!
A tak na koniec... Komu kibicowaliście?....
Ja się przyznam, że przez cały dzień siedzę w koszulce z Schopsem ;) Brawo Niemcy!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz