"W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć
do samego końca". - Paul Coelho
Dziś post będzie o czymś innym.
Gdy miałam 9 lat chodziłam z siostrą na boisko aby pograć w siatkówkę.Uczyła mnie wszystkiego lecz wtedy jeszcze nic nie umiałam.Z dnia na dzień coraz więcej chciałam grać aż poszłam do podstawówki.Tam grałam na wf oraz robiłam sobie prywatne treningi.Pojechałam na pierwsze zawody.I była to okropna tragedia.Nic mi się nie udawało co przedtem trenowałam.Nie mogłam się ruszyć.Nawet nie mogłam czysto piłki odbić.Nic po sobie nie pokazywałam że mnie to ruszyło.Miałam kamienną twarz.W środku to bardzo przeżywałam.Aż w końcu trafiłam do gimnazjum.Pierwszy poważny sparing.Biegnę do obrony i zderzam się z słupkiem.Upadam.Głową uderzyłam o słupek.Na hali cisza.A ja wstaje i mówie że dam radę i nie potrzeba zmiany.I dałam wygrałyśmy seta.Ostatecznie przegrałyśmy ale w końcu liczy się walka.W późniejszych treningach wiecie co się stało.
Szczerze mówiąc nie czuję się za dobrze.Gdy grałam czułam szczęście,spełnienie i miłość.Żywiłam uczucie tak wielkie do siatkówki że aż nie da się go opisać.
Pewnie wiecie jakie to jest uczucie po wygranej akcji.Wtedy się wie że możecie wszystko i nie ma żadnych granic dla Ciebie.A jak ty zakończysz jakiś ważny mecz to rozpiera Cię duma.
Ale jakie to jest uczucie że coś się kończy?
Nienawiść,ból - najlepsze określenia.
Ja osobiście czuje zagubienie.Nie wiem co robić.Czy mam się śmiać czy płakać? A może to i to? Na dzień dzisiejszy tak na prawdę nic nie wiem.Czy jeszcze będę kiedykolwiek na boisku? Nawet nie wiem czy wytrzymam.Wszyscy mówią że "wszystko będzie dobrze" a przecież ja wiem że nic nie będzie dobrze.
Czuję sama do siebie nienawiść. Nienawidzę tego dnia we wrześniu i maju.
Nienawidze tego że niczego już nie jestem pewna.Wiem że nic już nie będzie takie same.Nic.Kompletnie nic.Czuję pustkę która wypełnia mnie od środka.Próbuje o tym nie myśleć ale nie mogę.Nic już nie mogę.A w tym najgorsze jest to że nie mam nikogo żeby się wyżalić z swoich problemów.Te uczucie że nigdy już może nie zagram jest najgorsze.To coś podobnego do tego że na przykład straciliście dla siebie osobę bliską.Nie życzę nikomu tego uczucia.
Nadzieja umiera ostatnia mówią.Ja straciłam już nadzieję.Dziś wzięłam do rąk piłkę.Poczułam bezsilność oraz promyk nadzieji.
Pewnie macie takie momenty kiedy w głowie wymyślacie historyjki które chcecie aby się spełniły.Ja również tak mam.
Mam nadzieję że pewnego dnia obudzę się z dumą.Że jestem w Reprezentacji Polski.Że jestem czołową zawodniczką.Że wszystko mogę.
Niestety to tylko marzenia.
"Za każdy dzień zapłacić chcę,
Choć cenę za wysoką ustaliłaś, wiesz?
Nie łatwo jest z tą myślą biec,
Że nie ma już nikogo, kto podniesie Cię." - Dawid Kwiatkowski "Na zawsze"
Walczycie o marzenia bo warto.Może któregoś dnia to wy staniecie na najwyższym stopniu? A może to wasze zdjęcia będą w gazetach? A może ty właśnie odkryjesz lek na raka? Wszystko jest w zasięgu Twojej dłoni.Tylko musisz pamiętać : NIGDY SIĘ NIE PODDAWAJ!
Starajcie się a będzie wam to dane.Nie przejmujcie się słowami ludźi którzy powiedzą "nie dasz rady".Ja wiem że ty właśnie,tak ty,dasz radę.Wierzę w Ciebie.I także wierzę w to że o Tobie za kilka lat będzie głośno.Najważniejsza jest motywacja i marzenia.Marzysz aby być lekarzem? Walcz o to.To co że masz slabe oceny z biologi czy z chemii jak wiesz wszystko z tej dziedziny.Chcesz być gwiazdą rock'a?Weź gitarę i graj.A może sportowcem czy strażakiem? Walcz! Warto uwierz mi.Jeśli będzie Cię coś gryźć zawsze możesz do mnie napisać.Ja Ci pomogę.
"Najpierw cię ignorują. Potem śmieją się z
ciebie. Później z tobą walczą. Później
wygrywasz. " - Mahatma Gandhi.
KONTAKT
ask.fm/skrzatzbloga
Nadzieja umiera ostatnia mówią.Ja straciłam już nadzieję.Dziś wzięłam do rąk piłkę.Poczułam bezsilność oraz promyk nadzieji.
Pewnie macie takie momenty kiedy w głowie wymyślacie historyjki które chcecie aby się spełniły.Ja również tak mam.
Mam nadzieję że pewnego dnia obudzę się z dumą.Że jestem w Reprezentacji Polski.Że jestem czołową zawodniczką.Że wszystko mogę.
Niestety to tylko marzenia.
"Za każdy dzień zapłacić chcę,
Choć cenę za wysoką ustaliłaś, wiesz?
Nie łatwo jest z tą myślą biec,
Że nie ma już nikogo, kto podniesie Cię." - Dawid Kwiatkowski "Na zawsze"
Walczycie o marzenia bo warto.Może któregoś dnia to wy staniecie na najwyższym stopniu? A może to wasze zdjęcia będą w gazetach? A może ty właśnie odkryjesz lek na raka? Wszystko jest w zasięgu Twojej dłoni.Tylko musisz pamiętać : NIGDY SIĘ NIE PODDAWAJ!
Starajcie się a będzie wam to dane.Nie przejmujcie się słowami ludźi którzy powiedzą "nie dasz rady".Ja wiem że ty właśnie,tak ty,dasz radę.Wierzę w Ciebie.I także wierzę w to że o Tobie za kilka lat będzie głośno.Najważniejsza jest motywacja i marzenia.Marzysz aby być lekarzem? Walcz o to.To co że masz slabe oceny z biologi czy z chemii jak wiesz wszystko z tej dziedziny.Chcesz być gwiazdą rock'a?Weź gitarę i graj.A może sportowcem czy strażakiem? Walcz! Warto uwierz mi.Jeśli będzie Cię coś gryźć zawsze możesz do mnie napisać.Ja Ci pomogę.
"Najpierw cię ignorują. Potem śmieją się z
ciebie. Później z tobą walczą. Później
wygrywasz. " - Mahatma Gandhi.
KONTAKT
ask.fm/skrzatzbloga

To piękne, że podzieliłaś się swoimi uczuciami i przeżyciami...
OdpowiedzUsuńJa też walczę o marzenia i chodz wiem, że szanse mam małe nie chcę się poddać. Chcę walczyć...
Bardzo poruszający wpis – widać, ile emocji jest w tej historii i jak mocno potrafią boleć momenty, gdy trzeba zmierzyć się z przerwanym marzeniem. Myślę, że czasem właśnie książka pomaga poukładać takie uczucia, daje chwilę oddechu albo inspiruje do dalszej walki, nawet jeśli teraz jest ciężko. Lubię wracać do historii o sile charakteru i dojrzewaniu przez trudne doświadczenia, bo przypominają, że każda droga ma zakręty. W takich momentach warto sięgnąć po mądre opowieści, np. z Jung-off-ska, które pokazują, że wytrwałość i nadzieja potrafią prowadzić dalej, nawet gdy dziś wszystko wydaje się stracone.
OdpowiedzUsuń